Skip to content

Great Wall w Bułgarii

Great Wall w Bułgarii published on

Według raportu na temat sprzedaży w bułgarskiej branży motoryzacyjnej za 2012 r. samochody chińskiej marki Great Wall zdobyły czołowe miejsca w swoich segmentach w ciągu niespełna roku od chwili rozpoczęcia masowej produkcji w bułgarskiej fabryce. Great Wall ulokował się na szóstej pozycji z 1461 sztukami na 23079 samochodów sprzedanych ogółem w Bułgarii (6.3% łącznego udziału w rynku). Wolumen sprzedaży poszczególnych modeli: Steed 5 pickup – 608 sztuk, Hover H5 – 365 sztuk Voleex C10 hatchback – 488sztuk. Uwagę zwraca znaczny przyrost sprzedaży w ostatnich miesiącach 2012 r. W grudniu Steed był najczęściej sprzedawanym samochodem (161 sztuk) zdecydowanie wyprzedzając popularną Dacię Logan (138 sztuk). W skali całego roku Steed zajął drugie miejsce ustępując jedynie Dacii (848 sztuk). W grudniu Hover ze sprzedanymi 63 sztukami i Voleex C10 z 59 zajęły odpowiednio 6 i 7 miejsce. Jest to znaczący i jak do tej pory bezprecedensowy sukces chińskiego koncernu motoryzacyjnego odniesiony na rynku państwa członkowskiego Unii Europejskiej.

Droga do sukcesu zaczęła się w 2009 r. kiedy to w obecności wiceprezydenta Chin Xi Jinpinga i premiera Bułgarii Bojko Borysowa chiński gigant Great Wall Motor Company Ltd podpisał z Litex Commerce JSC umowę o wspólnym założeniu w Bułgarii montażowni samochodów z chińskim kapitałem. Podpisanie umowy zakończyło okres długich poszukiwań przez Great Wall odpowiedniego partnera w Europie. Pod uwagę brane były również lokalizacje w Rosji, Belgii i na Słowacji. Według oficjalnych informacji Bułgaria została wybrana ze względu na kombinację takich czynników jak tania i wykwalifikowana siła robocza, niskie podatki, stabilność finansowa i walutowa (przywiązanie lewa do Euro), członkostwo w UE i atrakcyjny rynek dla tanich samochodów. Na lokalizację przyszłej fabryki wybrano miejscowość Bahowica w pobliżu miasta Łowecz, w którym do początku lat 90. ubiegłego wieku produkowane były w zakładach Balkan moskwicze na radzieckiej licencji.

Inwestycja wzbudziła spory entuzjazm bułgarskich mediów i opinii publicznej. Otwarcie pełnej linii montażowej samochodów, po latach stagnacji w przemyśle samochodowym i nieudanej inwestycji Rovera w latach 90., budzi nadzieję na szybki rozwój branży. Planowana wartość inwestycji, którą realizuje Litex Motors Ltd., w pierwszych latach ma wynieść 97 mln euro z możliwością jej zwiększenia do 300 mln Euro. Fabryka o powierzchni 500 tys. m2 docelowo ma osiągnąć maksymalną zdolność produkcyjną 50 tys. aut rocznie, a zatrudnienie ma w niej znaleźć 1800-2000 pracowników, z czego 400 zagranicznych. Kadrę inżynierską i techniczną mają zapewnić politechniki w Sofii i Gabrowie, z którymi w styczniu 2011 r. podpisane zostały odpowiednie umowy. Deklaracje, że w ciągu 3 lat od daty uruchomienia zakładu 40% części i komponentów do montowanych w fabryce samochodów ma być produkowane w Bułgarii, obudziły nadzieję na powstanie nowych firm i nowych miejsc pracy. W lutym 2011 r . rozpoczęto budowę hal fabrycznych, w listopadzie pierwsza partia testowa ok 150 szt. aut zjechała z linii produkcyjnej. W lutym 2012r. odbyła się uroczysta ceremonia otwarcia fabryki. W grudniu 2012 r. władze w Sofii uznały inwestycję za kluczową i podjęły decyzję o dofinansowaniu budowy nowej drogi, na co z kasy państwa przeznaczono ok 1.2 mln Eur. Litex Motors za inwestycję został w 2011 r. wyróżniony nagrodą Złota Martenica. Sukcesy rynkowe z 2012 r. zaowocowały tytułem Inwestora Roku nadanym przez Bułgarską Agencję Inwestycji.

Obraz sukcesów, jakie odnosi Great Wall w Bułgarii i korzyści, których po chińskiej inwestycji oczekuje bułgarskie społeczeństwo zaciemniają niestety szczegóły transakcji, zasady współpracy między stroną chińską a bułgarską, oraz sytuacja finansowa Litex Motors i afery, w jakie uwikłany jest Grisza Ganczew, który faktycznie kontroluje i Litex Commerce i Litex Motors, jak również metody promocji i dystrybucji samochodów.

Nazwanie nowej fabryki mianem chińskiej inwestycji jest dalece niewłaściwe. Działalność fabryki w Bahowicy w 90% jest i ma być w przyszłości finansowana przez Bułgarów. Great Wall wykłada zaledwie 10% wartości inwestycji. Kapitał zakładowy Litex Motors w chwili założenia spółki wynosił 20 mln lew (około 10.25 mln euro) i został w całości wniesiony dopiero w 2012 r. (w 2008 r. wniesiono zaledwie 5 mln lew). W sierpniu 2012 r. kapitał zakładowy został podwyższony do 21.5 mln lew. Poza wpłatą na kapitał zakładowy budżet Litex Motors jest regularnie zasilany w formie pożyczek udzielanych przez głównego udziałowca, czyli Litex Commerce. Innym źródłem finansowania inwestycji jest kredyt udzielony przez bułgarski Corporate Commercial Bank na łączną kwotę 15.9 mln euro. W odróżnieniu od Great Wall inne inwestycje zagraniczne w branży motoryzacyjnej są finansowane z kapitału, który pochodzi za zagranicy. Założone w 2001 r. i znacznie rozbudowane w 2006 r. w Sofii centrum technologii Johnson Controls w 2011 r. uzyskało pożyczkę w wysokości 100 mln euro od Europejskiego Banku Inwestycyjnego na rozwój działalności w Bułgarii w latach 2011 – 2015. Francuska firma Montupet planuje zainwestować do 2015 r. kolejne 30 mln euro na rozbudowę założonej w 2006 r. w Ruse fabryki produkującej części do silników, skrzyń biegów i układów hamulcowych. Do 2010 r. Montupet zainwestowało w zakład 80 mln euro. W założoną w latach 2006-2007 w mieście Jambol fabrykę Yazaki Corporation zainwestowało 60 mln lew (ok. 30.7 mln euro) i obecnie otwiera nową fabrykę w mieście Sliwen.

Jak na razie poziom zatrudnienia w fabryce jest niewielki, a absolwenci i studenci politechnik przyjeżdżają do fabryki w Łowecz na wycieczki. Według oficjalnych informacji zamieszczonych obecnie na stronie Litex Motors, po dwóch latach od chwili rozpoczęcia inwestycji, stan załogi to zaledwie 120 osób. Jest to dużo mniejsza liczba zatrudnionych niż w ważniejszych założonych w Bułgarii przedsiębiorstwach z kapitałem zagranicznym w branży motoryzacyjnej. Centrum technologii Johnson Controls zatrudnia ponad 500 osób (w tym 460 wykwalifikowanych inżynierów). Fabryka Montupet w Ruse zatrudnia ponad 600 osób z planami zwiększenia stanu załogi do ponad 1000. Spółka córka południowo afrykańskiej Automobile Leather Company z zaledwie 70 osób zatrudnianych w 2011 r. po otwarciu w 2012 r. fabryki w Musaczewie zwiększyła zatrudnienie do 470 osób i planuje dalszy wzrost o kolejne 500 osób. Yazaki Bulgaria EEOD w fabryce w Jambol zatrudnia ponad 2600 osób. W nowo otwieranym zakładzie w Sliwen docelowo zatrudnienie ma znaleźć do końca 2013 r. 1500 osób. Dopóki praca zakładu w Łoweczu będzie polegała przede wszystkim na montażu gotowych elementów przywożonych z Chin, ewentualnie z lakierowaniem karoserii, trudno oczekiwać szybkiego i znacznego wzrostu zatrudnienia oraz wzrostu wartości dodanej przez bułgarski zakład.

Przechodzenie na zakup części i komponentów od bułgarskich producentów również nie jest wcale takie oczywiste. Kontrakty zawarte przez Litex Motors z rodzimymi podwykonawcami muszą zostać zatwierdzone przez chińskiego partnera. Bez zgody Great Wall żaden z komponentów nie może być outsourcowany w Bułgarii. Dysponując zaledwie 10 % udziałem w inwestycji chiński koncern może, pod pretekstem zachowania jakości i dbania o reputację marki, wymuszać zakupy wszystkich części i podzespołów z Chin. Oznacza to, że budowanie klastra dostawców skoncentrowanych wokół fabryki jest uzależnione od decyzji podejmowanych nie w Łoweczu lub Sofii, ale w odległym Baoding.

Od 2011 r. do lutego b.r. sieć dealerów Litexu Motors, a co za tym idzie sieć dealerska marki Great Wall w Bułgarii, rozrosła się do 21 salonów. W zakładzie w Łoweczu planowany jest na tę chwilę montaż trzech sprzedawanych obecnie modeli. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby przez tą sieć dealerską poprowadzona została również sprzedaż innych modeli Great Wall, które uzyskały bądź uzyskają homologację na terenie Unii Europejskiej. W październiku 2011 r., zanim jeszcze pierwsza partia testowa zeszła z linii produkcyjnej w Łoweczu, bułgarskie salony oferowały wszystkie trzy modele. Kwestią otwartą jest to, czy w Łoweczu będą montowane nowe modele i czy dealerzy Great Wall będą oferowali wyłącznie auta montowane w Bułgarii, czy też będą się posiłkowali samochodami importowanymi z Chin, tylko w niewielkim lub w żadnym stopniu montowanymi na miejscu.

Rosnące kontrowersje budzą też metody wchodzenia chińskiej marki na rynek i osoba Griszy Ganczewa. Litex Commerce, większościowy udziałowiec i współzałożyciel Litex Motors, prowadzi działalność handlową i stricte inwestycyjną w wielu branżach, jednak bez jakiegokolwiek uprzedniego doświadczenia w branży motoryzacyjnej. W kwietniu 2008 r. udziałowcem Litex Motors został Corporate Commercial Bank AD, który już rok później pozbył się udziałów na rzecz enigmatycznej Automobile Produce EOOD, po to tylko, żeby móc zgodnie z prawem udzielić spółce kredytu na kwotę 10 mln euro na niezwykle dogodnych warunkach. Zarejestrowany z kolei w Bułgarii Litex Commerce jest z niemal wyłączną własnością zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych spółki Litex Investment Limited powiązanej z Griszą Ganczewem. W maju 2012 r. Grisza Ganczew został oskarżony o oszustwa podatkowe i grożenie śmiercią szefowi Narodowej Agencji Skarbowej Krasimirowi Stefanow. Nie przeszkodziło to jednak Ministerstwu Spraw Wewnętrznych Bułgarii przyjąć od Litex Motors na początku lutego b.r. samochodów Voleex C10 na tzw. „jazdy próbne”. Ani ministerstwo ani przedstawiciele Litex Motors nie podali na jaki czas i jaka dokładnie liczba aut została przekazana. Samochody nie są oznaczone napisami „jazda testowa”, mają natomiast pełne oznaczenia jako samochody policyjne, co dodatkowo sprawia wrażenie, jakby ministerstwo już zakupiło te samochody i jest dodatkową reklamą marki Great Wall. Sporo emocji wzbudził również zakup 153 samochodów marki Great Wall za kwotę około 7 mln lew (ok 3.6 mln euro) przez państwowe firmy leśne w powiatach Smolan, Sliwen, Szumen i Wraca. Organizatorom przetargu zarzuca się ustawienie go pod kątem Litexu poprzez wprowadzenie warunków dotyczących montażu instalacji gazowej, które w Bułgarii spełniały w chwili przetargu wyłącznie samochody Great Wall. Poważne zastrzeżenia budziła jakość oddanych samochodów z takimi wadami, jak nie dokręcone koła, reflektory i inne części. W sumie z dodatkowym zamówieniem 144 sztuk, które było w trakcie produkcji, daje to łącznie 267 sztuk, co stanowi znaczny udział (prawie 20 %) w łącznej liczbie samochodów Great Wall sprzedanych w 2012 r.

Reasumując. Chiński koncern samochody niewielkim nakładem sił i środków zyskał montownię swoich części w państwie członkowskim UE, co pozwala mu na sprzedaż aut składanych z dostarczanych z Chin gotowych komponentów jako wyprodukowanych w UE. Jednocześnie poprzez zbudowaną przez Bułgarów sieć dystrybucji uzyskał dostęp do atrakcyjnego dla tanich samochodów rynku. Montownia samochodów w Bułgarii to nie tylko świetny przyczółek do rozwinięcia sprzedaży na inne kraje bałkańskie, ale również do wprowadzenia chińskich aut na rynek innych państw unii. Litex Commerce i jego właściciel offshorowa firma z Brytyjskich Wysp Dziewiczych zdobyli możliwość zarobku na montażu z gotowych komponentów i dystrybucji chińskich samochodów. Co zyskali lub zyskają na tym Bułgarzy? Z pewnością możliwość zakupu tanich aut, znacznie tańszych od konkurencyjnych marek europejskich. Jednak jakość samochodów Great Wall na nie najlepszych bułgarskich drogach i na bułgarskich bezdrożach będzie można ocenić dopiero za kilka lat. Może również satysfakcję z tego, że znów w Bułgarii są „produkowane” samochody. Jednak poza tym jak na razie nie widać większych korzyści. Budowanie klastra rodzimych dostawców części dla aut składanych w Bachowicy jest uzależnione od decyzji zarządu chińskiej firmy. Montownia w Łoweczu pod dwóch latach od rozpoczęcia inwestycji zatrudnia zaledwie 120 osób, a Grisza Ganchew za pomocą zakulisowych machinacji wciska, jak na razie kiepsko zmontowane, chińskie auta bułgarskiej administracji i bułgarskim przedsiębiorstwom państwowym. Czy to się zmieni, zobaczymy. Kierunek w jakim pójdzie bułgarska „inwestycja” Great Wall warty jest dalszej obserwacji, szczególnie przez tych wszystkich w Europie, którzy widzą szanse na stworzenie nowych miejsc pracy za chińskie pieniądze. Tym bardziej, że kolejne chińskie koncerny samochodowe – BYD i Yotong również przymierzają się do wejścia na bułgarski rynek.