Skip to content

Chińska BGI uzyskuje zaawansowaną technologię analizy genomu dzięki przejęciu firmy ze Stanów Zjednoczonych

Chińska BGI uzyskuje zaawansowaną technologię analizy genomu dzięki przejęciu firmy ze Stanów Zjednoczonych published on

 

W końcu grudnia 2012r. amerykański Committee on Foreign Investment in the United States zatwierdził przejęcie jednej z czołowych amerykańskich firm zajmujących się sekwencjonowaniem ludzkiego genomu – Complete Genomics przez amerykańską spółkę córkę chińskiej korporacji BGI. Na dzień 10 lutego 2013 r. transakcja została również zatwierdzona przez chińską Komisję Rozwoju Narodowego i Reform. Transakcja oczekuje jeszcze na zatwierdzenie pod względem zgodności z prawem ochrony konkurencji. Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielki udział CG oraz BGI w amerykańskim rynku, na którym prym wiodą tacy potentaci jak Illumina, trudno spodziewać się decyzji negatywnej. Decyzja CFIUS jest przez niektórych komentatorów krytykowana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa lub jako zagrożenie dla amerykańskiej konkurencyjności w dziedzinie sekwencjonowania DNA.

W końcu grudnia 2012r. amerykański Committee on Foreign Investment in the United States zatwierdził przejęcie jednej z czołowych amerykańskich firm zajmujących się sekwencjonowaniem ludzkiego genomu – Complete Genomics przez amerykańską spółkę córkę chińskiej korporacji BGI. Na dzień 10 lutego 2013 r. transakcja została również zatwierdzona przez chińską Komisję Rozwoju Narodowego i Reform. Transakcja oczekuje jeszcze na zatwierdzenie pod względem zgodności z prawem ochrony konkurencji. Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielki udział CG oraz BGI w amerykańskim rynku, na którym prym wiodą tacy potentaci jak Illumina, trudno spodziewać się decyzji negatywnej. Decyzja CFIUS jest przez niektórych komentatorów krytykowana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa lub jako zagrożenie dla amerykańskiej konkurencyjności w dziedzinie sekwencjonowania DNA.

Krytycy decyzji CFIUS, mają sporo racji wskazując na potencjalną możliwość uzyskania przez chińską firmę dostępu do technologii, która może okazać się przełomem w praktycznym wykorzystaniu znajomości ludzkiego genomu w leczeniu klinicznym. W lipcu 2012 CG podało do publicznej wiadomości konkretne informacje dotyczące opracowanej przez nich metody sekwencjonowania i analizowania genomu nazwanej LFR (Long Fragments Read). LFR ma być dziesięciokrotnie dokładniejszym rozwiązaniem (poniżej 600 błędów na cały ludzki genom) niż metody stosowane obecnie przez konkurencję, a także o wiele tańszym. Do uzyskania kompletnego WGS (Whole Genom Sequencing) z mapą haplotypów przy użyciu LFR ma wystarczyć przebadanie 10-20 komórek czyli niespełna 100 pikogramów materiału genetycznego. Jeśli skuteczność metody potwierdzi się w realiach rynkowych, konkurencja obecnie ocenia tą technologię pozytywnie jednak wskazuje na poważny mankament – bardzo długi czas potrzebny do sekwencjonowania, będzie to poważny krok do szerokiego zastosowania wyników badania kodu genetycznego w indywidualnym leczeniu. Genom człowieka pozostaje niezmienny przez całe życie, a jego dokładna analiza może być podstawą do podjęcia przez lekarzy decyzji o konieczności i metodach leczenia oraz o doborze leków i środków doskonale dopasowanych do danego pacjenta. Możliwie, że w niezbyt odległej przyszłości w nowoczesnych klinikach leczenie będzie podjęte dopiero po przedstawieniu przez pacjenta informacji o kodzie genetycznym i albo zrobieniu odpowiednich badań na miejscu w szpitalu lub klinice. Samo sekwencjonowanie DNA, bez analizy. jest już obecnie oferowane przez niektóre firmy amerykańskie w promocyjnych cenach poniżej 1000 USD. Dokładna i niedroga analiza genomu jaką ma zapewniać metoda LFR może zapoczątkować nową, niezwykle lukratywną gałąź biznesu genetycznego, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w szybko bogacących się społeczeństwach azjatyckich, z chińskim na czele. Model biznesowy jaki do tej pory próbowała, bez większych sukcesów ale bazując na starej technologii krótkiego odczytu, realizować CG polegał właśnie na świadczeniu usług bezpośrednio klinikom i szpitalom.

Biorąc pod uwagę spodziewane korzyści jakie mogą zostać osiągnięte przy pomocy metody LFR nie dziwi specjalnie, że chińska firma, jeden z czołowych sekwenserów DNA na świecie, podjęła starania o przejęcie pełnej kontroli nad CG. Nie jest zaskoczeniem również fakt, że amerykański potentat w dziedzinie badań genetycznych i producent urządzeń – Illumina podjął rękawicę i na ofertę zakupu udziałów przez BIG na poziomie 3.15 USD odpowiedział stawką 3.30 USD za akcję. Poza przejęciem nowej technologii, dla Illuminy zakup CG przez BGI może oznaczać drastyczny spadek sprzedaży wyposażenia do sekwencjonowania kodu DNA. Obecnie BGI jest największym klientem Illuminy, Jeśli jednak BGI wdroży technologię LFR do własnych urządzeń, produkowanych w w Chinach, może stać się poważnym konkurentem amerykańskiego koncernu. Oferta Illuminy została jednak odrzucona przez zarząd CG. Oficjalnym powodem było wysokie prawdopodobieństwo zablokowania tego przejęcia ze względu na przepisy o ochronie konkurencji. Kluczową role odgrywały jednak obawy zarządu CG, że Illumina, aktualny konkurent CG, po przejęciu technologii LFR doprowadzi do likwidacji konkurencyjnej firmy. Powoływanie się Illuminy na klauzulę bezpieczeństwa narodowego i wynajmowanie firm lobbyingowych, żeby zahamować przejęcie, jest kwestionowane, ze względu na fakt, że Illumina bez żadnych oporów przez lata sprzedawała do Chin urządzenia do sekwencjonowania kodu DNA. Zarzutem popierającym tezy głoszone przez Illuminę, zgłoszonym przez naukowców amerykańskich jak Elaine R. Mardis, jest to, że dzięki przejęciu chińska firma będzie miała dostęp do bazy z danymi genetycznymi obywateli Stanów Zjednoczonych, które mogą być wykorzystane w niejasnych lub niecnych celach. Illumina z kolei twierdzi, że sprzedawania urządzeń do sekwencjonowania nie ma wiele wspólnego z zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego, natomiast sprzedaż samej technologii i dostępu do zgromadzonych danych genetycznych to już zupełnie inna kwestia. CEO Illuminy Jay T. Flatley porównał sprzedawanie maszyn do sekwencjonowania do sprzedaży Coca Coli a technologii do formuły jej produkcji.

Innym zarzutem jaki jest kierowany pod adresem tej transakcji są możliwe negatywne skutki dla pozycji rynkowej i profitów amerykańskich firm genetycznych. Uzyskanie przez BGI dostępu do technologii LFR może dać jej w dłuższej perspektywie przewagę nad amerykańską konkurencją. Dlaczego jednak doszło do tego, że firma, tak jak CG, od lat obecna na rynku genetycznym, która mogła się pochwalić znaczącymi sukcesami naukowymi, jest wystawiona na sprzedaż? Jednym z powodów jest kryzys ekonomiczny, Spadek zleceń poważnie odbił się na kondycji przedsiębiorstwa. Część przyczyn leżała po stronie samej CG, która nie potrafiła przekuć osiągnięć naukowych na wymierny sukces finansowy. Innymi powodami były opóźnienia w wykonywaniu zleceń oraz zbyt wysokie koszta, które mimo cięć dokonanych dzięki zaawansowanej technologii, wciąż były zbyt wysokie w porównaniu do kosztów konkurencji. W dziedzinie sekwencjonowania kodów DNA konkurencję dla CG stanowił przede wszystkim nie kto inny jak BGI. Chińska firma, dzięki efektowi skali i zastosowaniu najnowszych urządzeń dostarczanych przez Illuminę, była w stanie przebić każdą ofertę cenową jaką mogli zaoferować mniejsi usługodawcy jak właśnie CG i przebijała je. Obniżki stawek oferowanych przez CG nie były w stanie konkurować z tym co dawało BGI, tym bardziej że według części komentatorów BGI oferowało usługi po cenach poniżej kosztów, żeby tylko wyeliminować konkurencyjne firmy, między innymi CG. Dodatkowym poważnym ciosem dla amerykańskiej firmy było obcięcie funduszy z National Institutes of Health. Te i inne czynniki spowodowały że cena akcji z 9USD przy pierwszej ofercie publicznej oraz wzroście do 17USD w szczytowym okresie spadła do około 2USD. W 2012 r. CEO Clifford A. Reid i reszta zrządu, zatrudniającej w szczytowym okresie ponad 250 pracowników, firmy stanęli przed trudną decyzją. Na koniec trzeciego kwartału 2012 r. zasoby ulokowane w gotówce i krótkoterminowych inwestycjach wynosiły zaledwie 34.7mln USD z czego 6 mln to zaliczka od amerykańskiej spółki BGI na poczet przyszłego przejęcia. Mimo zdobycia tak poważnego klienta jak klinika Mayo opóźnienia w sekwencjonowaniu kodu genetycznego nie pozwalały na szybkie uzyskanie wystarczających funduszy. Wojna cenowa z BGI nie dawała żadnego marginesu. Mając do wyboru albo rodzimą amerykańską firmę, która prawdopodobnie zamknęłaby konkurencję po przejęciu technologii i dotychczasowych konkurentów z Chin, którzy zgadzali się na pozostawienie kwatery głównej firmy w Stanach Zjednoczonych i gwarantowali utrzymanie zamówień dla CG jako „fabryki sekwencjonującej” zarząd nie miał wielkiego wyboru.

CFIUS nie uznał, przejęcia CG (pośrednio, przez spółkę córkę) przez chińską firmę za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Ciekawe, że nikt, włącznie z zarządem CG nie podnosił kwestii wykupu firmy przez rząd lub uzyskania dodatkowych subsydiów rządowych. Nowoczesna technologia, wraz z bazą klientów i dostępem do bazy danych genetycznego obywateli USA, która, biorąc pod uwagę rozwój genetyki będzie rosła, prawdopodobnie znajdą się w rękach chińskiej firmy podlegającej decyzjom chińskiej administracji, firmy, która podlega chińskiemu prawu i która musi stosować się do narzucanej chińskim firmom aktualnej polityki rządowej. Interesujące jest zupełnie inne podejście do ochrony danych o kodzie genetycznym Amerykanów w porównaniu do zaciętej walki jaką SEC toczy z chińską administracją przeciw chińskim firmom notowanym na giełdzie amerykańskiej i ich audytorom oskarżanym o fałszowanie księgowości i naruszanie przez to interesów amerykańskich akcjonariuszy, jak również przeciwko chińskiej administracji, której obecne stanowisko oznacza faktyczną ochronę dla malwersacji, przez np. dostarczanie funduszy chińskim firmom usuwanym z nowojorskiej giełdy. Do działań zaś BGI w stosunku do Complete Genomics najlepiej pasuje lapidarny cytat filmowy: „You keep what You kill”